Herbata z miodem i cytryną

Herbata z miodem i cytryną na przeziębienie

Patrząc za okno, herbata z miodem i cytryną wydaje się idealnym napojem – szczególnie gdy oprócz pogody za oknem, przy której nawet Parostatek Krawczyka zaczyna brzmieć trochę jak Marsz Pogrzebowy i zaczynamy się czuć trochę jak Krzysztof po intensywnym koncercie, mimo, że dopiero wstaliśmy z łóżka. Nasze mamy, ciocie, babcie poiły siebie i nas herbatą z solidną dawką miodu i cytryny, mówiąc nam, że to ustrzeże nas, lub pomoże przejść przez utrapienie zwane przeziębieniem.

Dziś jednak nie musząc polegać na tradycji i ludowej wiedzy, mamy do dyspozycji narzędzia oraz prace naukowców z całego świata, by odpowiedzieć sobie na to jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie – czy taka herbatka* rzeczywiście pomaga?

*Gwoli ścisłości, herbatą nazywamy napar z rośliny Camellia sinensis, czy jest to herbata czarna, biała, czerwona, zielona itd. określa głównie czas fermentacji (oksydacji), jednak ciągle jest to napar z tej samej rośliny, gdy mówimy o naparach z ziół, czy owoców, określamy je mianem herbatki, naparu, chociaż funkcjonują może niezbyt trafne pojęcia takie jak herbata ziołowa, owocowa.

Gorąca herbata i jej rozgrzewające właściwości

Czy istnieje coś piękniejszego niż kubek gorącej herbaty po przyjściu do domu po tym jak syberyjski wiatr przywali nam w twarz, krople z żałośnie szarych chmur sprawią, że czujemy się jak wymięta szmata a przez temperaturę o palcach już dawno zapomnieliśmy? Tak, istnieje pewnie co najmniej kilka piękniejszych rzeczy, ale nie o tym jest ten artykuł.

Zacznijmy od tego, że herbata to głównie woda (stanowi ponad 95% zawartości naparu), tak gorąca, by nie powodowała oparzeń i pozwalała na w miarę komfortowe picie (około 40 – 50° C). Sama w sobie herbata nie jest szczególnym remedium na przeziębienie, co prawda od początku swojej historii uznawana jest za wywar leczniczy i wykazano, że może ona mieć właściwości prozdrowotne, z uwagi na wysoką zawartość polifenoli, między innymi galusan epigallokatechiny (EGCG), jednak są to głównie właściwości prewencyjne, codziennie picie herbaty może zmniejszyć ryzyko zachorowania na przewlekle chorób tj. nowotwory czy choroby serca [1], niekoniecznie natomiast ma zastosowanie w ostrych infekcjach, do których zalicza się przeziębienie [2].

Więc jeśli herbata sama w sobie nie pomaga, to może temperatura oraz dodatek miodu i cytryny? 


Czy gorące napoje naprawdę nas ogrzewają… i czy to dla nas dobre?

Na początku tego roku media obiegła informacja, że picie gorącej herbaty może zwiększać ryzyko zachorowalności na raka przełyku… jednak w badaniu wykazano ten związek wyłącznie wśród osób, które nadużywają alkohol i są palaczami [3]. Mimo to, w nieco starszej publikacji, która pojawiła się między innymi na łamach Lancet Oncology w 2016 roku, wykazano, że picie gorących napojów może faktycznie zwiększać ryzyko zachorowań na nowotwory, ale wyłącznie gdy dotyczy to temperatur z zakresu 65 – 70° C [4], a więc napojów bardzo gorących. By ujrzeć to w pełnym kontekście – zaledwie sekundowe zetknięcie z wodą o temperaturze 68° C powoduje poparzenia, za bezpieczną do stosowania wodę gorącą w domach uważa się taką, o temperaturze 49° C, gdzie potrzeba około 5 minut ciągłego kontaktu by doszło do poparzeń [5].

Tak więc jeżeli nie parzysz się pijąc herbatę, nie musisz przejmować się, że spowoduje to u ciebie raka.

Kolejną kwestią pozostaje jednak, czy temperatura pitego roztworu może mieć pozytywny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie?

Nie będzie zaskoczeniem, że temperatura tego co przyjmujemy ma wpływ na nasz stan fizjologiczny – przecież sami odczuwamy to na co dzień, jeśli szybko wypijemy gorący napój możemy nawet zacząć się pocić, podczas gdy lodowaty napój pozostawia uczucie ochłody, czy nawet zmrożenia. Wydaje się więc oczywiste, pijemy zimne napoje by się ochłodzić, a gorące by się ogrzać… Ale czy nigdy nikt ci nie mówił, że latem najlepiej schłodzić się pijąc coś… ciepłego? Więc jak z tą herbatą, ogrzewa czy chłodzi?

Tutaj sprawa trochę się komplikuje. Opublikowana w 2010 roku meta-analiza wskazuje na to, że spożycie zimnych płynów (<6 ° C) może powodować powstanie swoistego rozpraszacza ciepła obniżając temperaturę ciała i wpływać pozytywnie na wydolność sportową, jednak w publikacji tej nie wzięto pod uwagę badań, gdzie używane były napoje gorące [6]. Zagadnienie gorących napojów zostało natomiast poruszone w badaniu z 2007 roku, gdzie różnice pomiędzy zimnym (10° C) i gorącym (50 ° C) napojem nie były znaczne w kwestii temperatury ciała oraz utraty ciepła, ponieważ gorące płyny mogą stymulować mechanizmy termoregulacyjne organizmu, które również prowadzą będą prowadzić do obniżania temperatury ciała [7].

Podobne badanie, gdzie porównywano straty cieplne w przypadku przyjmowaniu napojów o temperaturach 1.5 °C, 10 °C, 37 °C lub 50 °C, gdzie gorące napoje CHŁODZĄ LEPIEJ NIŻ ZIMNE [8].

Dlaczego?

Jak pisałem wcześniej, poprzez aktywację mechanizmów odpowiedzialnych za termoregulację. Pijąc gorące napoje stymulujemy termoreceptory, głównie te zawarte w przełyku i żołądku przez co najzwyklej w świecie bardziej się pocimy, tracąc intensywniej ciepło [9]. Haczykiem jest tu to, że dochodzi do tego tylko wtedy, gdy pot może z nas odparować.

Krótko i na temat: czy gorąca herbata rozgrzewa? Niekoniecznie. 
Jeżeli będziemy ją pili będąc w miejscu o niskiej temperaturze, grubo ubrani, może faktycznie podwyższyć temperaturę naszego ciała, gdy jednak spożywamy ją już w ogrzewanym pomieszczeniu, ubrani w przewiewne, lekkie ciuchy – może działać nawet chłodząco jeżeli sprawi, że zaczniemy się pocić.

Czy gorące napoje pomagają przezwyciężyć przeziębienie?

Wiemy już, że kubek gorącej herbaty może nas w pewnych warunkach rozgrzać, ale czy ma to jakiekolwiek znaczenie gdy jesteśmy przeziębieni? Bo wtedy w końcu najczęściej się słyszy, by pić gorące napoje.

Znając patogenezę przeziębienia i wiedząc, że nieprzyjemne symptomy tj. kaszel, katar to skutki walki naszego organizmu z patogenami, wydaje się oczywiste, że gorące napoje niewiele tu pomogą – i faktycznie, nie pomogą nam w walce z patogenami, ale mogą pomóc nam w uśmierzeniu nieprzyjemnych objawów.

Jak gorąca herbata łagodzi objawy przeziębienia?

Nie do końca wiadomo.

Jak dotąd dysponujemy jednym badaniem na ten temat, gdzie naukowcy sprawdzili jak 30 osób chorych na przeziębienie/grypę zareaguje na gorące napoje [10].

W badaniu nie wykazano żadnych obiektywnych symptomów poprawy ich stanu, ale…

…wykazano subiektywną poprawę.

To znaczy – mierzono przepływ powietrza przez nos i pomiary nie wykazały by po wypiciu gorącego napoju (70 +/- 5°C) oraz napoju o temperaturze pokojowej i wykazano, że drugi napój w sposób statystycznie znaczący zwiększył „przepustowość” nosa, a gorący napój nie, w początkowych minutach nawet wręcz przeciwnie.

Mimo tego co zaobserwowano, badani stwierdzili u siebie wyraźną poprawę w kwestii nieżytu nosa, kaszlu, kichania oraz bólu gardła, oraz niewielki wpływ na odczuwanie zimna i zmęczenia zaraz po wypiciu gorącego napoju.

Krótko i na temat: Czy gorąca herbata może leczyć przeziębienie? Nie, ale przez krótką chwilę może sprawić, że jego symptomy będą mniej dokuczliwe. Aczkolwiek bardzo podobne efekty uzyskuje się po wypiciu napoju w temperaturze pokojowej – z wyjątkiem uśmierzenia bólu gardła, poczucia zmęczenia i chłodu. 
Odpowiedzialny w dużej mierze jest za to efekt placebo, ale też fizjologiczny efekt naszego organizmu na gorący napój ma znaczenie – zwiększona zostaje produkcja śliny i śluzu, które nawilżają drogi oddechowe, stymulowany może też być nerw trójdzielny, co powstrzymuje kichanie [10]. 



Pół punktu dla gorącej herbatki.

Cytryna – naturalna witamina C pogromcą przeziębienia?

Cytryna + herbata = Alzheimer?

Żeby wyczerpać doszczętnie temat nie mogę pominąć kwestii trującego połączenia herbaty z cytryną. W obiegowej opinii dość mocno obecny jest mit, że podczas parzenia herbaty w obecności soku z cytryny wydzielany jest do naparu glin, który następnie wnika do naszego mózgu i powoduje między innymi chorobę Alzheimera.

Tak na szczęście nie jest.

Jako, że mit ten był poruszany i solidnie przekopany między innymi z dietetycznego punktu widzenia przez Tadeusza Sowińskiego, z chemicznego przez Kubę Groma z bloga Nowa Alchemia, a także na kanale YouTube Pod Mikroskopem i nie będę już się nad tym tematem znęcał.

Krótko i na temat: Herbata naturalnie zawiera pewne ilości glinu, jednak jest on wchłanialny na poziomie poniżej 0,5% [11]. Dodatek cytryny do herbaty, powoduje tworzenie się kompleksów glinu z kwasem cytrynowym, które są dwukrotnie bardziej przyswajalne niż glin w formie wolnej, jednak badania udowadniają, że w dalszym ciągu wchłania on się bardzo słabo. Po spożyciu herbaty z sokiem z cytryny, poziom glinu w organizmie jest taki sam jak… po spożyciu wody mineralnej [12].

Możemy więc pić spokojnie, tylko skoro nie zaszkodzi, to czy pomoże?

Naturalna witamina C lekiem na przeziębienie

O naturalnej witaminie C pisano już wiele, więc po raz kolejny nie ma sensu, bym powielał informację, które są tak powszechnie dostępne. Polecam tutaj świetne, bardzo krótkie lecz treściwe kompendium na blogu Pana TabletkiWitaminy dostępne w tabletkach oraz te w owocach, to dokładnie takie same związki, przewagą to, że są owocach, jest to, że są w owocach.

Dlaczego? Ponieważ każdy owoc, to nie tylko witamina C. Owoce są najczęściej źródłami szeregu witamin, związków mineralnych, fitozwiązków oraz błonnika – dlatego też warto jeść owoce, a nie tabletki (chyba, że jest potrzeba nagłego uzupełnienia niedoborów, lub mamy do czynienia z inną specyficzną potrzebą żywieniową lub schorzeniem).

Faktem jest, że witamina C, jest niezbędna dla ludzkiego organizmu, faktem też jest, że cała cytryna, której raczej do herbaty nie wyciskasz (chociaż co ja tam wiem), ma zaledwie 30 mg tej witaminy, to jest 1/3 zapotrzebowania dorosłego mężczyzny [13]. Nie jest to bardzo zły wynik, ale biorąc pod uwagę, że do herbaty dodajemy plaster cytryny lub kilka kropli soku, wartość ta znacznie spada, do maksymalnie kilkunastu miligramów.

Gorąca herbata nie jest również idealnym nośnikiem witaminy C, ponieważ witamina C jest wrażliwa na ciepło, aczkolwiek nie aż tak bardzo jak większość powszechnie się uważa. Przechowując laboratoryjną witaminę C przez godzinę w temperaturze 95 °C jej zawartość jest zaledwie 6% niższa niż gdy przechowujemy ją w temperaturze chłodniczej [14].

Krótki kontakt witaminy C z gorącą herbatą nie „zabije” jej. Ale czy taka dawka… czy jakakolwiek dawka witaminy C może pomóc w walce z przeziębieniem?

Obecnie nauka mówi zdecydowanie, że… może trochę, chociaż nie do końca.

W analizie przeprowadzonej przez jedną z najbardziej rzetelnych organizacji non-profit zajmującej się postępowaniem medycznym – Cochrane Collaboration, wzięto pod uwagę badania, w których łącznie brało udział 11 306 osób, gdzie stosowano wysokie dawki witaminy C (> 200 mg) [15] stwierdzono, że zmniejsza długość trwania przeziębień o średnio 8% u dorosłych i 14% u dzieci (18% przy stosowaniu 1-2g/dziennie) orazłagodzi przebieg przeziębień przy regularnym przyjmowaniu.

Sami badacze jednak przyznają, że przyjmowanie witaminy C nie zmniejsza podatności na zachorowania, a powyższe wnioski nie są jednoznaczne, ponieważ w wielu badaniach nie udało się uzyskać podobnych wyników – z uwagi jednak na niską cenę oraz bezpieczeństwo stosowania, nie zaszkodzi spróbować.

Krótko i na temat: Witamina C bez względu na to skąd jest pozyskiwana, nie leczy i nie zapobiega przeziębieniom, w dużych dawkach może jednak załagodzić skutki i skrócić czas trwania przeziębienia, ale zawartość witaminy C w cytrynach jest zbyt niska, by miało to znaczenie.

Brak punktu dla naszego leczniczego trunku.

Miód i jego słodkie właściwości

Miód jest jednym z najstarszych naturalnych środków słodzących, a jego medyczne zastosowanie sięga tysięcy lat wstecz. W zależności od pochodzenia botanicznego skład chemiczny miodu może znacznie się różnić, jednak średnio składa się on w 17% z wody, 38% stanowi fruktoza, a 31% glukoza, a pozostałe składniki, to mniejsze ilości wielocukrów, składników mineralnych (0,2%), aminokwasów (0,3%) i innych kwasów (0,5%) [16].

Bezsprzecznie miód jest więc dobrym środkiem słodzącym i źródłem węglowodanów, jak jednak ma się to do właściwości prozdrowotnych?

Zawartość witamin i składników mineralnych w miodzie jest dość niska, a w odniesieniu do spożywanych porcji (1 łyżeczka, czyli ok. 10 g) śladowa.

Jednak miód może być źródłem polifenoli, a także związków o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowym – głównie oksydazy glukozowej. Jeśli jednak mówimy tutaj o miodzie w kontekście dodatku do herbaty, należy spojrzeć na działanie wysokiej temperatury.

O ile w stosunku do działania antyoksydacyjnego, za które są odpowiedzialne polifenole, temperatura niekoniecznie jest problemem (potencjał antyoksydacyjny może nawet wzrosnąć, na skutek antyoksydantów, które powstają np. w reakcji Maillarda) i jedno z badań, nawet wykazało znaczny wzrost antyoksydantów w organizmie po spożyciu herbaty z miodem gryczanym [17], to enzymy takie jak oksydaza glukozowa są wrażliwe na ciepło. W badaniach wykazano, że wraz z dekrystalizacją miodu, która zachodzi w temperaturach 55-70 °C aktywność oksydazy glukozowej znacząca spada, tym samym właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe [18]. Zresztą nawet gdybyśmy nie stosowali wysokiej temperatury, miód w walce z przeziębieniem ma wątpliwe zastosowanie.

Nie istnieją żadne dowody, które potwierdzałyby skuteczność miodu w przypadku zachorowań na przeziębienie oraz grypę.

Jednak podobnie jak w przypadku gorących napojów miód może pomóc walczyć z symptomamiA dokładniej jednym symptomem – kaszlem.

W publikacji instytutu Cochrane autor wnioskuje, że miód jest nie tylko lepszy w walce z kaszlem niż brak jakichkolwiek działań czy placebo, ale także przewyższa difenhydraminę (Apap Noc, Betadrin) oraz salbutamol, będąc na równi z popularnym dekstramorfanem (Acodin, Robitussin) obniżając częstotliwość i dotkliwość kaszlu [18]Prawdopodobnie za ten efekt odpowiedzialny jest w dużej mierze po prostu smak słodki smak (podobnie jak w przypadku wielu słodkich syropów dostępnych w aptekach), jak pisze profesor Ronald Eccles – smak słodki pobudza produkcję śliny, może także pobudzać produkcję śluzu co daje efekt łagodzący stan zapalny krtani i gardła, tym samym redukując kaszel (zwłaszcza suchy) oraz działając wykrztuśnie. Innym mechanizmem, który może tu mieć znaczenie jest także wpływ słodkiego smaku na receptory opioidowe i ich relację z nerwami smakowymi, co może również dawać efekt przeciwkaszlowy [19].

Krótko i na temat: Miód nie leczy przeziębienia, jednak może mieć łagodzący wpływ na towarzyszący chorobie kaszel i w dodatku może to robić lepiej lub tak samo dobrze jak wiele leków dostępnych w aptekach.

Pół punktu dla herbaty.

Podsumowanie: Herbata z miodem i cytryną ma sens

Gorąca herbata z miodem i cytryną nie uleczy naszego przeziębienia, nie sprawi nawet, że szybciej przez nie przejdziemy… ale możemy czuć się podczas choroby o niebo lepiej.

Obecnie nie istnieje skuteczny lek na przeziębienie, łagodzić możemy jedynie objawy [20] i taka herbata nie jest tutaj wcale gorsza niż wiele leków dostępnych w aptekach, szczególnie biorąc pod uwagę dostępność, łatwość zastosowania i bezpieczeństwo użycia.

Herbata z miodem i cytryną może całkiem dobrze łagodzić ból gardła i kaszel, oraz pomóc w kwestii nieżytu nosa czy kichania, za efekty te głownie odpowiedzialna jest dość wysoka temperatura napoju i dodatek miodu, choć możliwe, że chodzi po prostu o słodki smak. Dodatek cytryny najprawdopodobniej nie ma żadnego znaczenia, aczkolwiek może stymulować wydzielanie śliny i poprawiając smak motywować do częstszego sięgania po herbatę, co może być korzystne, a na pewno nie zaszkodzi.

Jeśli dotarliście do końca, to jako ciekawostkę warto dodać, że zbadano wpływ samego TRZYMANIA GORĄCEGO KUBKA i czego się dowiedziano? Że osoby trzymające taki kubek, są bardziej skore do postrzegania drugiej osoby jako „cieplejszą” emocjonalnie, co sprawia, że wokół takiej osoby czujemy się znacznie lepiej [21] . Więc dlaczego by podczas tych okropnych jesienno-zimowych dni, nie tylko sobie, ale i innymi nie zaproponować kubka pysznej gorącej herbaty? 😉

 

 

Bibliografia


[1] N. Khan i H. Mukhtar, „Tea and Health: Studies in Humans”, Curr. Pharm. Des., t. 19, nr 34, s. 6141–6147, 2013.
[2] G. M. Allan i B. Arroll, „Prevention and treatment of the common cold: making sense of the evidence”, CMAJ Can. Med. Assoc. J., t. 186, nr 3, s. 190–199, luty 2014.
[3] C. Yu i in., „Hot Tea Consumption and Its Interactions With Alcohol and Tobacco Use on the Risk for Esophageal Cancer: A Population-Based Cohort Study”, Ann. Intern. Med., t. 168, nr 7, s. 489, kwi. 2018.
[4] D. Loomis i in., „Carcinogenicity of drinking coffee, mate, and very hot beverages”, Lancet Oncol., t. 17, nr 7, s. 877–878, lip. 2016.
[5] W. C. Shields, E. McDonald, S. Frattaroli, J. Zhu, E. C. Perry, i A. C. Gielen, „Still too hot: Examination of water temperature and water heater characteristics 24 years after manufacturers adopt voluntary temperature setting”, J. Burn Care Res. Off. Publ. Am. Burn Assoc., t. 34, nr 2, s. 281–287, 2013.
[6] C. Burdon, H. O’Connor, J. A Gifford, i S. M Shirreffs, Influence of Beverage Temperature on Exercise Performance in the Heat: A Systematic Review, t. 20. 2010.
[7] J. K. W. Lee i S. M. Shirreffs, „The influence of drink temperature on thermoregulatory responses during prolonged exercise in a moderate environment”, J. Sports Sci., t. 25, nr 9, s. 975–985, lip. 2007.
[8] A. R. Bain, N. C. Lesperance, i O. Jay, „Body heat storage during physical activity is lower with hot fluid ingestion under conditions that permit full evaporation”, Acta Physiol. Oxf. Engl., t. 206, nr 2, s. 98–108, paź. 2012.
[9] N. B. Morris, A. R. Bain, M. N. Cramer, i O. Jay, „Evidence that transient changes in sudomotor output with cold and warm fluid ingestion are independently modulated by abdominal, but not oral thermoreceptors”, J. Appl. Physiol., t. 116, nr 8, s. 1088–1095, kwi. 2014.
[10] A. Sanu i R. Eccles, „The effects of a hot drink on nasal airflow and symptoms of common cold and flu”, Rhinology, t. 46, s. 271–5, sty. 2009.
[11] R. A. Yokel i R. L. Florence, „Aluminum bioavailability from tea infusion”, Food Chem. Toxicol. Int. J. Publ. Br. Ind. Biol. Res. Assoc., t. 46, nr 12, s. 3659–3663, grudz. 2008.
[12] P. N. Drewitt, K. R. Butterworth, C. D. Springall, i S. R. Moorhouse, „Plasma levels of aluminium after tea ingestion in healthy volunteers”, Food Chem. Toxicol. Int. J. Publ. Br. Ind. Biol. Res. Assoc., t. 31, nr 1, s. 19–23, sty. 1993.
[13] „Food Composition Databases Show Foods — Lemons, raw, without peel”. [Online]. Dostępne na: https://ndb.nal.usda.gov/ndb/foods/show/09150?fgcd=&manu=&format=Full&count=&max=25&offset=&sort=default&order=asc&qlookup=09150&ds=&qt=&qp=&qa=&qn=&q=&ing=. [Udostępniono: 30-wrz-2018].
[14] O. O.A, „Stability Studies on Ascorbic Acid (Vitamin C) From Different Sources”, IOSR J. Appl. Chem., t. 2, nr 4, s. 20–24, 2012.
[15] H. Hemilä i E. Chalker, „Vitamin C for preventing and treating the common cold”, Cochrane Database Syst. Rev., nr 1, s. CD000980, sty. 2013.
[16] S. Bogdanov, T. Jurendic, R. Sieber, i P. Gallmann, „Honey for Nutrition and Health: A Review”, J. Am. Coll. Nutr., t. 27, nr 6, s. 677–689, grudz. 2008.
[17] N. Gheldof, X.-H. Wang, i N. J. Engeseth, „Buckwheat Honey Increases Serum Antioxidant Capacity in Humans”, J. Agric. Food Chem., t. 51, nr 5, s. 1500–1505, luty 2003.
[18] O. Oduwole, E. E. Udoh, A. Oyo-Ita, i M. M. Meremikwu, „Honey for acute cough in children”, Cochrane Database Syst. Rev., t. 4, s. CD007094, 10 2018.
[19] I. M. Paul, J. Beiler, A. McMonagle, M. L. Shaffer, L. Duda, i C. M. Berlin, „Effect of Honey, Dextromethorphan, and No Treatment on Nocturnal Cough and Sleep Quality for Coughing Children and Their Parents”, Arch. Pediatr. Adolesc. Med., t. 161, nr 12, s. 1140–1146, grudz. 2007.
[20] pmhdev, „Common colds: Overview”, PubMed Health, paź. 2017.
[21] L. E. Williams i J. A. Bargh, „Experiencing Physical Warmth Promotes Interpersonal Warmth”, Science, t. 322, nr 5901, s. 606–607, paź. 2008.

Jestem technologiem żywności, pasjonatem aktywności fizycznej, dietetyki oraz wszystkiego, co krąży wokół ewenementu jakim jest obecnie branża fitness i wellness.